Obserwatorzy

piątek, 4 lutego 2011

Wstęp

Durne Lekcje!!

Ania ! Wstawaj ! - Zawołała mama. Dzisiaj idziesz na 8:00 . Jeszcze 5 minut proszę ! przespałam te 5 minut i wstałam, gdy zobaczyłam na plan lekcji wściekłam się bo na pierwszej lekcji była durna technika od dawna zastanawiam się po co taki durny przedmiot w szkole ?! Po chwili poszłam się ubrać . Jak już wszystko zrobiłam ubrałam się i poszłam po Lauren , ona jeszcze nie była ubrana . Gdy ubrała się i poszłyśmy do szkoły spóźniłyśmy się oczywiście pani nie mogła odpuścić i wpisała nam spóźnienie na dodatek jeszcze był test , gdy już pisaliśmy test weszła pani z zmianą planu na II półrocze okazało się że będziemy mieć 9 lekcji w poniedziałki , to było straszne . Gdy wszyscy już skończyli zostałam tylko ja pisałam i pisałam ... do końca lekcji . Na przewie rozmawialismy z chłopakami . Następną lekcją był Polski była masakra pani nie wiedziała co to są nerdy i skonfiskowała Kornelii . Mamy z okropną panią :| Za odpowiedź dostałam 3 :p
U tej pani tak się jąkałam że masakra . Następne lekcje były spoko. Gdy skończyły się lekcje wracałam z Lauren Poszłam do niej bo później jechałyśmy a dance ;* Lauren ma małego braciszka o imieniu Maks. Gdy przyszłyśmy Maks spał , a Kicia siedziała na oknie i patrzyła na bawiącego się Mateusza . Jak już weszłyśmy do Lauren pokoju usiadłyśmy na kompa , włączyłyśmy Facebook'a i gadałyśmy z koleżankami gdy jedna nam powiedziała że dance nie ma stwierdziłyśmy że pójdziemy na basen gdy dotarliśmy było mnóstwo ludzi więc odechciało nam się pływania :| Zobaczyłysmy ogłoszenie na słupie że otwarli nowe lodowisko " IceLand" złożyłyśmy się i poszłyśmy :p Było to w centrum i było sporo drogi pojechałyśmy tramwajem gdy już dotarłyśmy wypożyczyliśmy łyżwy i poprostu jeździłyśmy po chwili zobaczyliśmy chłopaków i zaczeli nas gonić Lauren ! Zrób coś z nimi nie chcą się odemnie odczepić a ja nie wyrabiam na zakrętach !!! - zaczełam krzyczeć . Lauren Była lepsza i zaczeła ich gonić , jak już ich dogoniła wpadła na nich był taki ubaw z nich że szybko wyjmowałam telefon i strzelałam foty :p Lauren ! Bardziej W lewo ! ! - Krzyczała Ania . Ania! Przestań ! Lepiej pomóż mi wstać ! - Lauren się odezwała . No dobrze ! . Jak już pomagałam nie wychodziło mi to bo raz jak ona się podniosła to ja się wywaliłaam i nie wychodziło :| Na to Filip: Mogłyście wziąść kask bo tak poobijanego człowieka to ja jeszcze nie widziałem :D Nie bo te kaski są do 10 lat a one o 6 lat starsze :p- odezwał się Mateusz . I tak dalej ... Wkońcu udało nam się wstać ... Ulga była :0 Odechciało nam się jeździć i poszłyśmy do szatni . Musieliśmy iść pieszo do domu bo najbliższy tramwaj był o godzinie 22:43 . Gdy t=dotarłyśmy brat wypytywał mnie gdzie byłam : Ania ! Powiedz gdzie byłaś prosze kiedys tez bede tak późno wracał - wypytywał młodszy Dyle . A co cie to młody ! -Odpowiedziałam . No prosze !!! - nie ustannie pytał . No Byłam w centrum ! wystarczy? - odpowiedziałam Dyle . No dobrze, dobrze - przestał Dyle . I poszłam do swojego pokoju gdy wykąpałam się usiadłam na facebook'a . Po godzinie położyłam się i czytałam książke . Po pół godzinie zasnełam . W nocy przypomniało i sie że nie mam opowiadania napisanego na durny polski i zapaliłam światełko i zaczełam pisać...

1 komentarz:

  1. Fajna historia! Czekam na dalszą wersję.
    historia-magii.blogspot.com zapraszam!
    ~ Dropssek

    OdpowiedzUsuń